piątek, 18 lipca 2014

Ogród Japoński we Wrocławiu

  
 Do Ogrodu Japońskiego we Wrocławiu wybieraliśmy się już od dłuższego czasu, ale zawsze coś nam wypadało. Jednak w ten weekend nareszcie się udało!
   Okazało się, że błędnie zakładaliśmy, że potrzebujemy na jego zwiedzenie wielu godzin, ponieważ można zajrzeć w każdy zakamarek nie tracąc dużo czasu, jeśli nie ma się go zbyt wiele w zanadrzu. Jednocześnie istnieje również możliwość spędzenia w ogrodzie całego popołudnia podczas odprężającego spaceru.


Pokonując drogę do ogrodu przez Park Szczytnicki możemy zobaczyć piękny, zabytkowy kościół



oraz podziwiać słynną Halę Stulecia.


Ogród można zwiedzać codziennie od początku kwietnia do końca października w godzinach od 9 do 19.
Cena biletu ulgowego to 2 zł, natomiast normalnego 4 zł.


Kasa biletowa


Tablica informacyjna


Wizyta w ogrodzie to doskonała okazja do podziwiania przepięknej flory.











Karp japoński

Udało nam się również zobaczyć pokazy walk wschodnich.












Wizytówka Ogrodu Japońskiego - najbardziej charakterystyczny punkt







Studnia życzeń


Jest i wodospad! :)





Tabliczki znajdujące się na kamieniach:





W tak przyjemny sposób spędziliśmy ubiegłą niedzielę. W ten weekend wybieramy się do wielkopolski. A wy, jakie macie plany na nadchodzące dni?




Nie kopiuj!
All rights reserved. Zdjęcia i teksty prezentowana na moim blogu są moją własnością (chyba, że jest zaznaczone inaczej). Wykorzystywanie i kopiowanie zdjęć bez mojej zgody jest zabronione(Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994 r. Dz. U. Nr 24,poz. 83).

wtorek, 15 lipca 2014

Małpie figle na tajskich wyspach

   
   Korzystając, że jesteśmy aktualnie przy temacie wysp, pragniemy Wam opowiedzieć jedną z naszych tajskich przygód.
   Wybierając się do Tajlandii (lipiec-sierpień 2013), zamierzaliśmy zobaczyć życie dzikich zwierząt, które do tej pory dane nam było oglądać jedynie w telewizji. Z tego powodu na naszej liście "must do" nie mogło zabraknąć samodzielnego karmienia małpek. Za wszelką cenę pragnęliśmy przekonać się na własnej skórze, czy w naturalnym środowisku również są tak figlarne - tak, są!

    Początkowo zamierzaliśmy wybrać się do Lop Buri - miasta małp, jak wiele osób błędnie zakładając, że tylko tam jest możliwe spełnienie naszego celu.
Nieoczekiwanie pojawiła się dla nas bardziej atrakcyjna oferta - rejs katamaranem na trzy wyspy:
- Koh Pai
- Koh Rin
- Koh Ped.

Nie wahaliśmy się ani chwili!




Ocean Marina Yacht Club - to tutaj zaczyna się nasza podróż






Nasz katamaran


Spojrzenie w dół i niespodzianka - toaleta. Uwaga na podglądaczy! ;)



 Byliśmy jedynymi Polakami na statku, a towarzyszami naszej podróży (co nikogo nie powinno zaskoczyć) na ten dzień zostali Chińczycy i Rosjanie.


Dopływamy na pierwszą wyspę - Koh Pai



Widoki były obłędne!




Zdecydowanie to właśnie ta wyspa była najpiękniejsza!






Po czasie wolnym - powrót na katamaran, gdzie czekał na nas lunch w postaci owoców morza. Po raz pierwszy skosztowaliśmy grillowanych ośmiornic - pycha!


Nim się obejrzeliśmy, byliśmy już na Koh Rin. Tym razem nie wychodziliśmy na brzeg, ale łowiliśmy rybki (ja po raz pierwszy). Można było również snurkować (sprzęt był darmowy) na co później skusił się Tomek.



Również i tym razem czas upłynął nam niepostrzeżenie. Dopłynęliśmy do naszego głównego celu - wyspy małp. Obładowani smakołykami dla małpek podpłynęliśmy łódkami na brzeg. Koh Ped to wyspa bezludna (tak, pierwszy raz byliśmy na bezludnej wyspie - ah, cudnie to brzmi!).
Plusem ulokowania małp na tego rodzaju wysepce jest z pewnością spokój, którego pozbawieni są mieszkańcy Lop Buri, zmuszeni do montowania krat w oknach, chroniących przed małpami.
Warto również wiedzieć, że to dzięki turystom do zwierząt dostarczane jest jedzenie - na marginesie jest to świetny pomysł na biznes, na którym korzystają małpki.


Widok na katamaran z wyspy Koh Ped



Czyżby samiec alfa?


Karmienie figlarnych małpek









Małpi gaj ;)









Garść wskazówek dla pragnących spotkania oko w oko z małpami:

1. Nie bierz ze sobą cennych przedmiotów - możesz już ich nie odzyskać!
2. Przed spotkaniem z małpami, koniecznie ściągnij wszelkie "świecidełka" - biżuterię, zegarek, okulary.
3. Jeśli masz długie włosy - koniecznie je zwiąż! 
4. Nie ubieraj ubrań w jasnych kolorach, zwłaszcza białym - możesz już ich nie doprać!
5. Warto zarzucić duży ręcznik (lub pareo) na ramiona - uchroni przed podrapaniem i pobrudzeniem przez małpki.
6. Najważniejsze: nie zaczepiaj i nie dotykaj małp. Spokojnie czekaj aż one same do ciebie przyjdą i pozwól im na to, by to one dotykały ciebie. Nie zapominaj, że to dzikie zwierzęta i mogą Cię podrapać lub ugryźć, a nawet... okraść! ;)



Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polub Nas na Facebooku! :) Będzie Nam bardzo miło! :)



Nie kopiuj!
All rights reserved. Zdjęcia i teksty prezentowana na moim blogu są moją własnością (chyba, że jest zaznaczone inaczej). Wykorzystywanie i kopiowanie zdjęć bez mojej zgody jest zabronione (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994 r. Dz. U. Nr 24,poz. 83).