piątek, 5 września 2014

Pobyt na wyspie Centara, czyli oko w oko z rekinem


Malediwy kojarzą się głównie z rajskimi widokami, domkami na wodzie, długimi piaszczystymi plażami  i błogim lenistwem, jednak nie wszyscy wiedzą, że taka sceneria jest przede wszystkim domeną wysp resortowych.
Pobyt w resorcie jest jednak luksusem, niedostępnym dla większości. Nie musimy jednak zupełnie rezygnować z zobaczenia kawałka raju. Alternatywą może być skorzystanie z tzw. "day visit" - pobytu na wyspie bez noclegu.

Jeśli chcemy skorzystać z takiej możliwości, należy zaplanować to wcześniej, ponieważ resort musi wyrazić zgodę na nasz przyjazd. W tym celu  jesteśmy zobligowani skontaktować się z recepcją i zapytać, czy wizyta będzie możliwa w interesującym nas terminie. Limit przyjęć gości spoza resortu jest ograniczony, a czasami szczegółowo określona jest liczba osób danych narodowości, mogąca przebywać na terenie resortu w ciągu jednego dnia - z taką sytuacją spotkaliśmy się w resorcie Kuda Bandos. Oczywiście, jeśli nie chcemy być obciążeni organizacją, możemy skorzystać z lokalnego biura podróży, które może zaplanować za nas taką wizytę, co nie jest równoznaczne z akceptacją naszego przyjazdu przez resort. Biuro nie może zagwarantować nam zgody na wjazd, a na odpowiedź możemy czekać nawet kilka godzin.
Należy również mieć na uwadze, że za wejście na teren resortu trzeba uiścić opłatę wstępu. Każda z wysp resortowych ma swoją stawkę, która zależy od standardu i prestiżu.
Na niektórych wyspach jest również możliwość wykupienia pełnego pobytu dziennego i korzystania z wszystkich udogodnień, drinków, basenów oraz pełnego wyżywienia.
Z takiej alternatywy skorzystaliśmy w resorcie Centara.



Wybierając się na odwiedziny do resortu, musimy pamiętać o zabraniu ze sobą paszportu, który zostanie spisany zaraz po wejściu na teren wyspy.


Mapa wyspy 




Wasze zdrowie! :)


Oszałamiające domki na wodzie







" Oprócz błękitnego nieba, nic mi dzisiaj nie potrzeba..."










Tańsza alternatywa noclegu na wyspie 


Wybierając się na Malediwy, należy wiedzieć, że możemy spotkać się oko w oko z rekinem! 
Jednak bez obaw - to małe rekiny wielorybie, które nie mają prawa zaatakować. Oczywiście zawsze może zdarzyć się wyjątek, dlatego warto zachować środki ostrożności i ich nie drażnić. Nam również udało się zobaczyć te fascynujące zwierzęta! To niesamowite uczucie, gdy obok nas spokojnie przepływa rekin, dotąd widziany jedynie w zamknięciu!


  Niestety nie udało nam się uwiecznić rekina na żadnym zdjęciu, choć specjalnie na ten wyjazd nabyliśmy wodoodporny aparat. Sprzęt kupiliśmy z ekspozycji w RTV EURO AGD, co było dużym błędem.
 Aparat był ostatnim dostępnym modelem a sklep po obejrzeniu sprzętu, obniżył cenę produktu jeszcze bardziej. Myśląc, że to wspaniała okazja, daliśmy się nabrać. Wszystko działało bez zarzutu dopóki aparat się nie rozładował. Okazało się wtedy, że miał zepsute gniazdo do ładowania baterii, co niestety odkryliśmy dopiero na Malediwach. Całe szczęście, że na wyjazd nie zabraliśmy jednego aparatu, bo nie wyobrażamy sobie wrócić z wyjazdu bez zdjęć. Gwarancji jednak sklep nam nie uznał, co jest po prostu zwykłym oszustwem, bo wychodzi na to, że nie obejmowała ona nawet najprostszej usterki, której w dodatku nie byliśmy winni my! 
Kochani, przestrzegamy Was przed zakupami sprzętów z ekspozycji na pozór wspaniale działających oraz kupnem produktów z bardzo  popularną, przedłużoną gwarancją, oczywiście dodatkowo płatną a nie obejmującą większości uszkodzeń. 
Niestety po dziś dzień pozostał w nas niesmak i sklep RTV EURO AGD omijamy szerokim łukiem, podejrzewając, że cena została obniżona specjalnie, by pozbyć się wadliwego produktu.


 W całej tej historii, mieliśmy trochę szczęścia w nieszczęściu - udało nam się sfilmować rekina lustrzanką, co pokażemy Wam już wkrótce! 


Propozycje wycieczek oferowanych gościom resortu Centara



Pierwszy raz udało nam się zobaczyć nietoperza w ciągu dnia! ;)


 Sprzątanie domków na wodzie




  I nadchodzi okrutny czas pożegnania...


Do następnego!


Nie kopiuj!
All rights reserved. Zdjęcia i teksty prezentowana na moim blogu są moją własnością (chyba, że jest zaznaczone inaczej). Wykorzystywanie i kopiowanie zdjęć i treści bez mojej zgody jest zabronione(Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994 r. Dz. U. Nr 24,poz. 83).

14 komentarzy:

  1. Och, jak pięknie! Marzę o Malediwach od dawna, może kiedyś się ziści...
    Szkoda tych nieuwiecznionych rekinów, ale i tak macie piękne wspomnienia, cudne obrazy, tak miło będzie w grudniową burą noc sobie przypomnieć tę szmaragdowo - błękitną taflę wody....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymamy kciuki za spełnienie marzenia! Pozdrawiamy! :)

      Usuń
  2. Rekiny....?! Mój koszmar, brrr... juz mam gęsią ze strachu! p.s. zdjęcia boskie! Jak zwykle :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjecia...zazdroszczę wyjazdu :-)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. niesamowite zdjęcia i w ogóle cały wyjazd! Bo rekiny to już naprawdę wysoki 'kaliber' :D Strasznie mi się podobają te domki na palach! Chciałabym kiedyś taki mieć albo chociaż na trochę pomieszkać :) Ale na razie Malediwy w strefie nierealnych marzeń :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo, jest nam szalenie miło! :)
      My nawet nie marzyliśmy o takiej destynacji, myśląc, że to nierealne, jednak życie pisze własne scenariusze. Oby Tobie również się udało! :) Pozdrowienia!

      Usuń
  5. przepiękne zdjęcia i z pewnością widoki również! domki zlokalizowane na wodzie są moim odzwierciedleniem idealnego, leniwego wypoczynku, w towarzystwie błękitnej, przeźroczystej wody. a do tego rekiny! jestem pewna, że dzień spędzony w takim miejscu jest wart swojej ceny i warto pozwolić sobie na taką przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super zdjęcia. W takim domku na balach można wypocząć:)
    http://zycienienabogato.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia! Taki mały raj na Ziemi z tej wyspy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Absolutnie przepiękne zdjęcia i wycieczka, jak się patrzę na te zdjęcia to aż mi się ciepło od razu robi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja byłam na Malediwach przez niecały tydzień i tym postem przypomniałaś mi o pięknie tego miejsca. Ten błękit jest zawsze oszałamiający. Trochę zabrakło mi u Was zdjęć zachodu słońca, ale pewnie już musieliście wracać... Może następnym razem się uda ;) Pozdrawiam! Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przeważnie, jeśli nie posiada się wykupionego noclegu na wyspie resortowej, należy z niej odpłynąć przed zachodem słońca.
      Pozdrowienia! :)

      Usuń